Poniżej kilka moich próbek - proszę o szczere komentarze.
AUTOKRACJA
Znowu brązowo mnie splamiłaś
błyskiem co z wielkich oczu bije
i żadna chemia się nie ima
plam co na sercu kwitną mile
A z nimi rośnie uwielbienie
dla czystej dumnej autokracji
gdy kradniesz życiodajny selen
z księżycem naszym paparazzim
Posiadasz jedna pełnię władzy
bo opozycji przecież nie ma
stałaś się moją Strefą Gazy
gdzie chcę zestarzeć się jak drzewa
KLEPTOMANIA
Jak złodziej chowam pod powieką
pełne od dotknięć krajobrazy
słowa szeptane przez telefon
i nie tak dawną twarz przy twarzy
Drzemiący całus z mokrej wargi
którym wieczorem czoło znaczę
kiedy zaspana gnasz baranki
nabyło serce wieczny paser
Już nie pamiętam po co żyło
zanim jesienią duszę skradłaś
a teraz pachnę recydywą
i wiem jak boli kleptomania
Nie znam się wcale na kobietach
o innych dawno zapomniałem
jak stare psisko wiernie czekam
gdy oswoiłaś mnie na amen







